
@5posiłkówdziennie
A: To wynik kilku współdziałających czynników: zmiany w rytmie dnia i energii, skłonność do sięgania po szybko dostępne źródła przyjemności oraz silne kulturowe skojarzenia z jesiennymi deserami. Sama ochota nie musi być problemem, ale warto zwrócić uwagę, czy słodycze nie stają się głównym sposobem radzenia sobie ze stresem lub przewlekłym zmęczeniem.
Jesień to pora roku, w której wiele osób zauważa u siebie wyraźną zmianę preferencji żywieniowych. Częściej pojawia się ochota na słodkie smaki, wypieki, desery, czekoladę czy słodkie napoje. To zjawisko nie jest wyłącznie kwestią „słabej woli” ani sezonowej mody kulinarnej. Za zwiększoną potrzebą słodyczy jesienią stoją konkretne mechanizmy biologiczne, hormonalne, psychologiczne i kulturowe, które wzajemnie na siebie oddziałują.
Zmiany światła dziennego a regulacja apetytu
Jednym z kluczowych czynników wpływających na wzrost apetytu na słodkie smaki jesienią jest skracający się dzień i mniejsza ekspozycja na światło słoneczne. Światło reguluje rytm dobowy, a ten z kolei wpływa na gospodarkę hormonalną, w tym na wydzielanie serotoniny i melatoniny.
Serotonina, często nazywana „hormonem dobrego nastroju”, bierze udział nie tylko w regulacji emocji, ale również apetytu. Jej niższy poziom może sprzyjać poszukiwaniu produktów, które szybko poprawiają samopoczucie, a słodki smak jest jednym z najsilniejszych bodźców aktywujących układ nagrody w mózgu. W praktyce oznacza to, że organizm instynktownie „podpowiada” wybór produktów bogatych w cukry proste.
Słodki smak jako szybkie źródło energii
Jesień wiąże się z obniżeniem temperatury i stopniowym przechodzeniem organizmu w tryb oszczędzania energii. Z perspektywy ewolucyjnej był to czas gromadzenia zapasów przed zimą, co sprzyjało preferowaniu smaków kojarzonych z wysoką kalorycznością.
Słodki smak jest sygnałem łatwo dostępnej energii. Produkty bogate w węglowodany szybko podnoszą poziom glukozy we krwi, co może dawać chwilowe uczucie rozgrzania, komfortu i poprawy koncentracji. Jesienią, gdy częściej odczuwamy zmęczenie i senność, organizm naturalnie dąży do takich rozwiązań.
Rola glukozy i wahań energii w ciągu dnia
Jesienią wiele osób doświadcza spadku energii, szczególnie w godzinach popołudniowych. Krótszy dzień, mniej światła i większe obciążenie psychiczne związane z pracą czy obowiązkami domowymi sprzyjają wahaniom poziomu glukozy.
Gdy poziom glukozy spada, pojawia się ochota na szybkie „doładowanie”. Słodkie produkty są wówczas najprostszym wyborem, ponieważ nie wymagają długiego trawienia ani przygotowania. Problem pojawia się wtedy, gdy taki schemat powtarza się codziennie i prowadzi do błędnego koła wahań energii i nastroju.
Jesień a nastrój i emocje
Jesień to czas, w którym częściej odczuwamy obniżenie nastroju, apatię lub większą wrażliwość emocjonalną. Dla części osób może to mieć związek z sezonowym obniżeniem nastroju, a nawet łagodną postacią depresji sezonowej. W takich warunkach jedzenie, zwłaszcza słodkie, zaczyna pełnić funkcję regulacji emocji.
Słodki smak kojarzy się z nagrodą, bezpieczeństwem i przyjemnością. Może chwilowo redukować napięcie, dawać poczucie ukojenia i oderwania od trudnych emocji. Jesienią, gdy bodźców poprawiających nastrój jest mniej, jedzenie staje się jednym z łatwiej dostępnych źródeł przyjemności.
Kulturowe skojarzenia jesieni ze słodyczami
Nie bez znaczenia są także kulturowe i społeczne konteksty jedzenia. Jesień to sezon na domowe wypieki, ciasta z jabłkami, dyniowe desery, cynamonowe drożdżówki czy gorącą czekoladę. Te smaki są silnie osadzone w naszej pamięci jako symbole ciepła, domu i bezpieczeństwa.
Reklamy, media społecznościowe i sezonowe oferty sklepów dodatkowo wzmacniają te skojarzenia. Słodkie produkty są prezentowane jako element dbania o siebie i „małych przyjemności”, co sprzyja sięganiu po nie częściej i bez poczucia, że jest to zachowanie problematyczne.
Zmniejszona spontaniczna aktywność fizyczna
Jesienią zazwyczaj spada poziom spontanicznej aktywności fizycznej. Krótsze dni, chłodniejsza pogoda i mniejsza motywacja do wychodzenia na zewnątrz sprawiają, że organizm zużywa mniej energii. Jednocześnie apetyt, szczególnie na produkty wysokokaloryczne, nie zawsze się do tego dostosowuje.
Mniejszy wydatek energetyczny w połączeniu z większą dostępnością słodkich przekąsek może prowadzić do częstszego sięgania po słodkie smaki nie z głodu fizjologicznego, lecz z przyzwyczajenia lub nudy.
Słodkie smaki a poczucie komfortu termicznego
Ciepłe, słodkie potrawy i napoje często kojarzą się z rozgrzaniem organizmu. Choć sam cukier nie podnosi realnie temperatury ciała, to subiektywne odczucie komfortu jest wyraźne. Jesienią chętniej wybieramy potrawy, które dają poczucie sytości i ciepła, a słodkie dania często spełniają te kryteria.
Desery, owsianki z dodatkiem owoców, naleśniki czy ciasta są postrzegane jako bardziej „otulające” niż lekkie, wytrawne posiłki, co sprzyja ich częstszemu spożyciu w chłodniejszych miesiącach.
Czy zwiększona ochota na słodkie jesienią jest problemem?
Sama w sobie większa ochota na słodkie smaki jesienią nie musi być problemem. Jest to naturalna reakcja organizmu na zmieniające się warunki środowiskowe i emocjonalne. Trudność pojawia się wtedy, gdy słodkie produkty stają się głównym sposobem radzenia sobie ze zmęczeniem, stresem lub obniżonym nastrojem.
Warto zwrócić uwagę na kontekst sięgania po słodkie smaki, a nie tylko na ich ilość. Kluczowe pytania to: czy jem słodkie, bo jestem głodna, czy dlatego, że jestem zmęczona, zestresowana lub potrzebuję chwili przyjemności?
Jak świadomie podejść do jesiennej ochoty na słodkie?
Zamiast walczyć z ochotą na słodkie, warto ją zrozumieć i odpowiednio zaopiekować. Pomocne mogą być:
- regularne, sycące posiłki bogate w białko i węglowodany złożone,
- dbanie o stabilny poziom glukozy w ciągu dnia,
- włączanie słodkich smaków w formie deserów opartych na pełnowartościowych składnikach,
- szukanie innych źródeł przyjemności i regeneracji niż jedzenie,
- zwiększanie ekspozycji na światło dzienne, nawet w pochmurne dni.
Takie podejście pozwala zachować równowagę między potrzebami organizmu a zdrową relacją z jedzeniem.
Jesień jako czas uważności, a nie restrykcji
Jesień sprzyja zwolnieniu tempa i większej refleksji nad własnymi potrzebami. Zamiast traktować zwiększoną ochotę na słodkie jako coś, co należy „zwalczyć”, warto potraktować ją jako sygnał. Może ona informować o potrzebie odpoczynku, ciepła, regularności lub większej troski o dobrostan psychiczny.
Świadome podejście do jesiennych zmian w apetycie pozwala uniknąć skrajności i budować zdrowszą, bardziej elastyczną relację z jedzeniem – taką, która uwzględnia sezonowość i naturalne potrzeby organizmu.
Popularne pytania:
A: Jeśli nawyk częstego sięgania po słodycze prowadzi do dużego przyrostu masy ciała, wahań nastroju, problemów ze snem lub zaburza codzienne funkcjonowanie, warto skonsultować się z lekarzem lub dietetykiem. Specjalista pomoże ustalić, czy to kwestia nawyku, emocji czy problemów metabolicznych.
A: Dobrym wyborem są owoce, jogurt naturalny z orzechami, owsianka z cynamonem lub niewielki kawałek gorzkiej czekolady (np. 70%). Te opcje dostarczają błonnika, białka lub zdrowych tłuszczów, które wydłużają uczucie sytości i zmniejszają nagłe spadki energii.
A: Tak — krótki spacer lub 10–20 minut lekkiej aktywności często pomaga opanować impulsywne zachcianki poprzez zmianę uwagi i poprawę samopoczucia. Regularne ćwiczenia wspierają też długoterminową regulację apetytu.
A: Planowanie niewielkich, przyjemnych deserów zamiast niekontrolowanych przekąsek oraz łączenie ich z białkiem lub tłuszczem pomaga ograniczyć ilość spożywanego cukru. Praktykowanie uważnego jedzenia (savouring) pozwala cieszyć się mniejszą porcją bez poczucia winy.


























